Szłam sobie gęstym lasem... Zbliżała się północ. Moja ulubiona godzina, kryształki śniegu lśniły w świetle księżyca. Nagle zauwarzyłam jakiś cień, podbiegłam do niego ale znikł. Rozglądałam się po niebie
- Gdy nocą nękają cie, przeraźliwe koszmary.
Smukłe cienie, zjawy, zmory, hokus pokus czary mary.
Weź głęboki oddech, niech ci w głowie nic nie mąci.
Idź pokazać kto jest ważny, kto w tym domu rządzi.
Mówię to ja, Dakra Diamond.
Choć w horrory gram na co dzień, dalej żyje, jestem cała.
Nie ma się czego bać, lepiej grać, będzie się dziać.
Zamiast płakać lepiej się śmiać. Ah.
Przeżycie ucieczki, z placówki SCP.
Tylko jeden animatronik, tylko jedne owtartę drzwi.
To wrzystko za pomącą najlepszych znajomych których poznałam.
Wspierają mnie zawsze, dziwne że im się to nie nudzi.
Sama się dziwie jak rymami sypie jak z rękawa.
A teraz cisza, czas zabić wam wszystkim brawa.
Dakra is out, żegnam i pozdrawiam...
Znalazłam się na jakieś scenie, było tam ludzi aż po czubek głowy. Wszyscy bili brawa, a ja byłam w jakieś czarnej bluzie z kapturem na głowie, na szyi miałam słuchawki. Wyszłam ze sceny i uciekałam do lasu, jeszcze słyszałam głos gościa który zapowiadał następnego człowieka który wystąpi. Zmieniłam się w wilka i wpadłam na jakiegoś basiora z watahy
<Nie wiem, ktoś chętny? P.S Tekst jest przerobiony, znalazłam go na yt ;-; >
Strony
- Strona główna
- Jak dołączyć?
- Alphy
- Wadery
- Basiory
- Szczeniaki
- Towarzysze
- Wolf Brand Games
- Regulamin i Waluta
- Stanowiska
- Jaskinie
- Rasy
- Tereny
- Magiczny Sklep
- Konkursy
- Magiczne Kino
- Podwodny Hotel
- Domy
- Pojedynki
- Nowości
- Wilcza Szkoła
- Wrogowie i Sojusznicy
- Cmentarz i Odeszli [*]
- Pary i Ciąże
- Adopcje i inne
- Kącik Artystyczny
- +18
- Nasz Ask
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moonlight. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moonlight. Pokaż wszystkie posty
środa, 4 lutego 2015
czwartek, 15 stycznia 2015
Od Moon ''Misja cz.4''(cd. MidAssassin)
Podeszłam do łóżka i już miałam ściągać kołdrę
- ZOSTAW TO! -krzykną
- A niby czemu? - Popatrzyłam na niego
- To może być płapka! nie rozumiesz?!
Ściągnełam kołdrę, a naszym oczom okazał się łuk z strzałami.....
- ohohohoohoho Wow! - Powiedziałam z wrażeniem
- Dobra! nie zachwycaj sie tak! bierz ten łuk i spadamy! - Powiedział stanowczo
- Hyhyhyhyhy YOLO!
Wyskoczyłam przez okno, i wylądowałam na innym dachu. Przedemną pojawił sie Mid
<Midzie? XD>
- ZOSTAW TO! -krzykną
- A niby czemu? - Popatrzyłam na niego
- To może być płapka! nie rozumiesz?!
Ściągnełam kołdrę, a naszym oczom okazał się łuk z strzałami.....
- ohohohoohoho Wow! - Powiedziałam z wrażeniem
- Dobra! nie zachwycaj sie tak! bierz ten łuk i spadamy! - Powiedział stanowczo
- Hyhyhyhyhy YOLO!
Wyskoczyłam przez okno, i wylądowałam na innym dachu. Przedemną pojawił sie Mid
<Midzie? XD>
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Od Moon ''Misja cz.2'' (cd.MidAssassin )
- Wchodzimy tam, i potajemnie zabijamy, wszystkich "nie przyjaciół"
- Yyyyy.... A którzy to są ci "nie przyjaciele"? - Zapytałam
- Będą ubrani na czerwono... - Odpowiedział Mid
- Wchodzimy na trzy.... Moon, ty odliczaj - Oznajmił Al-Mualin
- Ok... Raz.... Trzy!
Popatrzyli na mnie z irytacją
- No dobra, dobra... Raz.... Dwa... Trzy!
Wskoczyliśmy tam i lekko wylądowaliśmy, schowaliśmy się za jednym z słupów żeby nikt nas nie zobaczył. Biegliśmy tak od słupa do słupa żeby być bliżej przeciwnika.
<Mid? Sorry, grałam tylko raz w Assassina co go przeszłam całego (z moim wujkiem XD) Nie jestem za bardzo w temacie XD>
- Yyyyy.... A którzy to są ci "nie przyjaciele"? - Zapytałam
- Będą ubrani na czerwono... - Odpowiedział Mid
- Wchodzimy na trzy.... Moon, ty odliczaj - Oznajmił Al-Mualin
- Ok... Raz.... Trzy!
Popatrzyli na mnie z irytacją
- No dobra, dobra... Raz.... Dwa... Trzy!
Wskoczyliśmy tam i lekko wylądowaliśmy, schowaliśmy się za jednym z słupów żeby nikt nas nie zobaczył. Biegliśmy tak od słupa do słupa żeby być bliżej przeciwnika.
<Mid? Sorry, grałam tylko raz w Assassina co go przeszłam całego (z moim wujkiem XD) Nie jestem za bardzo w temacie XD>
niedziela, 11 stycznia 2015
Od Moon ''Jak dołączyłam do watahy cz.7'' (cd.Solaris)
- Wow, a to co? - Powiedziałam ze zachwytem
- To? to jest "zamglone jezioro"
- Jest piękne...
- Wiem...
Siedzieliśmy tak z 15 min. w ciszy...
- A... masz jakiegoś towarzysza? - Zapytałam
- Tak, Konia Sun'a, a ty masz jakiegoś?
- Tak, kotke Star,
<Solaris? sorka nie mam co pisać ;o>
- To? to jest "zamglone jezioro"
- Jest piękne...
- Wiem...
Siedzieliśmy tak z 15 min. w ciszy...
- A... masz jakiegoś towarzysza? - Zapytałam
- Tak, Konia Sun'a, a ty masz jakiegoś?
- Tak, kotke Star,
<Solaris? sorka nie mam co pisać ;o>
Od Moon ''Miasto cz.2'' (cd.Draco)
Po szybkim namyśle powiedziałam:
- Zobaczysz, tylko mam nadzieje że tego okropieństwa nie napotkamy....
- Jakiego okropieństwa? - Zapytał
- Reklamy Media Expert.... - Powiedziałam z irytacją....
- No nie naprawde?! - Zobaczyliśmy właśnie reklame Media expert....
- Co to jest? - Zapytał
- Najgorsza reklama wrzechczasów...
- Czemu najgorsza...?
- NIC INNEGO NIE PUSZCZALI W ŚWIĘTA TYLKO JĄ!!!
- Hmm.... A wiesz czemu tak często?
- Wiem... dlatego żeby ludzie sie wkurzyli, wyrzucili swoje telewizory przez okno i pobiegli do Media expert...
- Ma to jakiś sens.
- O, już jesteśmy.
- Wow - powiedział z wrażeniem
Staliśmy na jednej z gór a Draco na wrzystko patrzył z wrażeniem
- Skąd znasz takie miejsca?
- Przychodziłam tu z moją rodziną... Dość często
Wtedy zlecieliśmy na dół.... Draco Patrzył na wrzystko z zachwytem. Chyba już nawet zobaczył każdy zakątek tego miejsca
- To tak zwane "Jezioro Moraine" przychodzili tu ludzie w lato...
(zdjęcie Jeziora)
< nie można zapisać>
<Draconęty? XD>
- Zobaczysz, tylko mam nadzieje że tego okropieństwa nie napotkamy....
- Jakiego okropieństwa? - Zapytał
- Reklamy Media Expert.... - Powiedziałam z irytacją....
- No nie naprawde?! - Zobaczyliśmy właśnie reklame Media expert....
- Co to jest? - Zapytał
- Najgorsza reklama wrzechczasów...
- Czemu najgorsza...?
- NIC INNEGO NIE PUSZCZALI W ŚWIĘTA TYLKO JĄ!!!
- Hmm.... A wiesz czemu tak często?
- Wiem... dlatego żeby ludzie sie wkurzyli, wyrzucili swoje telewizory przez okno i pobiegli do Media expert...
- Ma to jakiś sens.
- O, już jesteśmy.
- Wow - powiedział z wrażeniem
Staliśmy na jednej z gór a Draco na wrzystko patrzył z wrażeniem
- Skąd znasz takie miejsca?
- Przychodziłam tu z moją rodziną... Dość często
Wtedy zlecieliśmy na dół.... Draco Patrzył na wrzystko z zachwytem. Chyba już nawet zobaczył każdy zakątek tego miejsca
- To tak zwane "Jezioro Moraine" przychodzili tu ludzie w lato...
(zdjęcie Jeziora)
< nie można zapisać>
<Draconęty? XD>
piątek, 9 stycznia 2015
Od Moon ''Schronienie i coś więcej...cz.4 (cd. Mid Assassin)
- Witam panów...
- Moon?! - Powiedział
- Nie... święta Barbara... - Powiedziałąm z irytacją
- Ale co ty tu robisz?!
- Bawie sie z wami w Assassinów - Po czym wyszczeżyłam swoje zęby
- To nie jest zabawa.... Tylko praca...
- To czemu słyszałam twój głos który drze się na połowe miasta?
<Midzie Assassinie? XD>
- Moon?! - Powiedział
- Nie... święta Barbara... - Powiedziałąm z irytacją
- Ale co ty tu robisz?!
- Bawie sie z wami w Assassinów - Po czym wyszczeżyłam swoje zęby
- To nie jest zabawa.... Tylko praca...
- To czemu słyszałam twój głos który drze się na połowe miasta?
<Midzie Assassinie? XD>
Od Moon ''Jak dołączyłam do watahy cz.5'' (cd.Solaris)
- Hmmm... coś w stylu... przeklętego zamku?
- Tego nie wiem...
- To... coś w stylu Freddie Feezbier Pizza?
- A co to jest?
- To taka pizzeria... Chyba pizzeria...
- Czemu "Chyba"?
- Opowiem ci może całą historie: Kiedyś jeden gościu miał pizzerie FFP (Freddie Feeziebier Pizza) potem się bardzo rozkręciła, miał dużo klientów itp. Potem wymyślił żeby mieć jakieś zabawki żeby tych klientów było jeszcze więcej, zatrudnił najlepszych informatyków żeby zrobił mu te zabawki i był: Foxy, Chica, Bonnie i Freddie. Freddie był jego ulubieńcem więc nazwał go swoim imieniem. Wszystko było super fajnie klienci przychodzili z dzieciakami na pizze. Do pewnego czasu...
- Do jakiego czasu? - Przerwał
- Mam opowiadać dalej czy skończyć?
- Nie, nie mów dalej
- No więc : Do pewnego momentu, Jedno z dzieci podeszło do jednego z animatroników , czyli do Foxy'iego a ten odgryzł temu dziecku płat czołowy. Wrzyscy spanikowali i wybiegli z pizzeri. To tesz było zwane jako "The Bite of 87'" czyli: "Ugryzienie 87 roku"
- Była policja? - Znowu przerwał
- daj mi dokończyć... :... Pizzeria straciła dobry wizerunek, wystawili lokal na sprzedasz ale nikt go nie chciał, Pizzerie i lokal zamknięto...
- Jest jeszcze 150 historii na ten temat... ale ja ci opowiedziałam tą która mi najbardziej utkwiła w głowie...
- Skąd znasz tą historie?
- Bracia mi ją opowiadali...
<Solaris?>
- Tego nie wiem...
- To... coś w stylu Freddie Feezbier Pizza?
- A co to jest?
- To taka pizzeria... Chyba pizzeria...
- Czemu "Chyba"?
- Opowiem ci może całą historie: Kiedyś jeden gościu miał pizzerie FFP (Freddie Feeziebier Pizza) potem się bardzo rozkręciła, miał dużo klientów itp. Potem wymyślił żeby mieć jakieś zabawki żeby tych klientów było jeszcze więcej, zatrudnił najlepszych informatyków żeby zrobił mu te zabawki i był: Foxy, Chica, Bonnie i Freddie. Freddie był jego ulubieńcem więc nazwał go swoim imieniem. Wszystko było super fajnie klienci przychodzili z dzieciakami na pizze. Do pewnego czasu...
- Do jakiego czasu? - Przerwał
- Mam opowiadać dalej czy skończyć?
- Nie, nie mów dalej
- No więc : Do pewnego momentu, Jedno z dzieci podeszło do jednego z animatroników , czyli do Foxy'iego a ten odgryzł temu dziecku płat czołowy. Wrzyscy spanikowali i wybiegli z pizzeri. To tesz było zwane jako "The Bite of 87'" czyli: "Ugryzienie 87 roku"
- Była policja? - Znowu przerwał
- daj mi dokończyć... :... Pizzeria straciła dobry wizerunek, wystawili lokal na sprzedasz ale nikt go nie chciał, Pizzerie i lokal zamknięto...
- Jest jeszcze 150 historii na ten temat... ale ja ci opowiedziałam tą która mi najbardziej utkwiła w głowie...
- Skąd znasz tą historie?
- Bracia mi ją opowiadali...
<Solaris?>
Od Moon "Towarzysz cz. 3 " (cd. Draco)
Po krótkim czasie powiedziałam:
- Dobra, nie myślisz że trzeba by było tu trochę tu posprzątać...? Ta pizza mi się kojarzy z tymi zabawkami z Freddie feezbier pizza, zresztą, jak zwał tak zwał. Te kolorowe papiery też trzeba posprzątać... Star nam pomoże, wogule... ile razy ty tak imprezowałeś?
- Yyyyyyyy.... tak z, 10 razy?
- Dobra, pomóż mi to sprzątać.
Po czym wziełam miotłę którą rzuciłam Dracowi a potem następną, sprzątanie zajeło nam z 15 min. wszystko było wysprzątane.
Zmęczeni przysiedliśmy na kamieniu wraz z Star
- Hmmmm... a ten jej naszyjnik to co...? - Powiedział
- Myślę, że to może być naszyjnik dzięki któremu ma swoje moce...
- Hmm... żywioł nocy?
- Dokładnie.
- Ma rodzeństwo?
- Mam... - Powiedziała Star
- Umie mówić - Powiedział z zachwytem
- nie, no co ty masz omamy - Po czym wystrzerzyła swoje kiełki
- Hahahahahaha... - Powiedział z irytacją
Nastała cisza.... ja jeszcze chodziłam po jaskini żeby zapoznać się z nią jeszcze bardziej
- Zaczyna mi się nudzić, idziemy do miasta?
<Draco? Ale mają być dalej w mieście jak będe miała odpisywać! XD>
- Dobra, nie myślisz że trzeba by było tu trochę tu posprzątać...? Ta pizza mi się kojarzy z tymi zabawkami z Freddie feezbier pizza, zresztą, jak zwał tak zwał. Te kolorowe papiery też trzeba posprzątać... Star nam pomoże, wogule... ile razy ty tak imprezowałeś?
- Yyyyyyyy.... tak z, 10 razy?
- Dobra, pomóż mi to sprzątać.
Po czym wziełam miotłę którą rzuciłam Dracowi a potem następną, sprzątanie zajeło nam z 15 min. wszystko było wysprzątane.
Zmęczeni przysiedliśmy na kamieniu wraz z Star
- Hmmmm... a ten jej naszyjnik to co...? - Powiedział
- Myślę, że to może być naszyjnik dzięki któremu ma swoje moce...
- Hmm... żywioł nocy?
- Dokładnie.
- Ma rodzeństwo?
- Mam... - Powiedziała Star
- Umie mówić - Powiedział z zachwytem
- nie, no co ty masz omamy - Po czym wystrzerzyła swoje kiełki
- Hahahahahaha... - Powiedział z irytacją
Nastała cisza.... ja jeszcze chodziłam po jaskini żeby zapoznać się z nią jeszcze bardziej
- Zaczyna mi się nudzić, idziemy do miasta?
<Draco? Ale mają być dalej w mieście jak będe miała odpisywać! XD>
środa, 7 stycznia 2015
"Od Moon "Towarzysz" (cd. Draco)
Szłam lasem, (byłam w postaci człowieka) plątałam się bez celu wyszłam na miasto po zakupy, no bo trzeba coś czasami kupić prawda? Więc zrobiłam te zakupy i nagle zobaczyłam małego kota który był pod śmietnikiem...
http://xwintermondx.deviantart.com/art/9th-door-Lynea-499248762
- Cześć mały... - Powiedziałam i delikatnie go pogłaskałam
Nie był to zwykły kot... był magiczny, na szyji miał naszyjnik z piórem... Najdziwniejsze jest to, że dała się wziąść na ręce.
- Jak masz na imię?
- Star...
"Jeszcze umie mówić, niesamowite..." - Pomyślałam
- Zabiorę cie do jaskini...
- Jaskini?
- Jestem wilkiem... ale spokojnie nie rozszarpie cie na strzępy - Powiedziałam
Poszliśmy do watahy i do weterynarza... Zbadał ją dokładnie i powiedział że wrzystko jest ok
- To... jaki ty masz żywioł...?
- Nocy, tak mi się wydaje. - Patrzyła w inną strone
- Aha, tak wogulę jestem Moonlight ale mów mi Moon
- Jak jesteś człowiekiem też masz tak na imię?
- Nie, wtedy jestem Dakrą.
Wtedy Draco wszedł do jaskini
- CO TO JEST?! - krzyknął
- Hyhyhyhyhyhyhyhy kot - powiedziałam z uśmiechem
- Napewno?
- NIE! WIESZ CO TO JEST WIELORYB! - Powiedziałam trochę hamsko
- Aha... - przysiadł na kamieniu
<Draco?>
http://xwintermondx.deviantart.com/art/9th-door-Lynea-499248762
- Cześć mały... - Powiedziałam i delikatnie go pogłaskałam
Nie był to zwykły kot... był magiczny, na szyji miał naszyjnik z piórem... Najdziwniejsze jest to, że dała się wziąść na ręce.
- Jak masz na imię?
- Star...
"Jeszcze umie mówić, niesamowite..." - Pomyślałam
- Zabiorę cie do jaskini...
- Jaskini?
- Jestem wilkiem... ale spokojnie nie rozszarpie cie na strzępy - Powiedziałam
Poszliśmy do watahy i do weterynarza... Zbadał ją dokładnie i powiedział że wrzystko jest ok
- To... jaki ty masz żywioł...?
- Nocy, tak mi się wydaje. - Patrzyła w inną strone
- Aha, tak wogulę jestem Moonlight ale mów mi Moon
- Jak jesteś człowiekiem też masz tak na imię?
- Nie, wtedy jestem Dakrą.
Wtedy Draco wszedł do jaskini
- CO TO JEST?! - krzyknął
- Hyhyhyhyhyhyhyhy kot - powiedziałam z uśmiechem
- Napewno?
- NIE! WIESZ CO TO JEST WIELORYB! - Powiedziałam trochę hamsko
- Aha... - przysiadł na kamieniu
<Draco?>
Od Moon "Jak dolaczylam cz.3"(cd.Solaris)
Położyłam się delikatnie na jednym z wielkich kamieni i zasnełam, jeszcze usłyszałam wchodzącego Draca do jaskini. Ale, i tak nie mogłam go słyszeć jak miałam słuchawki na uszach...
*************************************
Wyszłam z jaskini bardzo wcześnie, wiatr delikatnie powiewał a śnieg lśnił. Przysiadłam na jednym głazie i rozmyślałam co zrobić rano
- Hmmm... może przejdę się po terenach - Powiedziałam sobie w duchu
Idąc przed siebie zobaczyłam nadlatującego Solaris'a
- Witaj Moon - Powiedział z uśmiechem
- Cześć Solaris
- Dobrze spałaś...?
- Tak, jasne
wtorek, 6 stycznia 2015
Od Moonlight "Jak dołączyłam cz. 1" (cd. Solaris)
Szłam gęstym lasem było ciemno, lecz wpadłam na jednego wilka
- Oj, przepraszam
- To ja przepraszam, szukasz czegoś?
- Schronienia...
- Może dołączysz do mojej watahy? - Powiedział z uśmiechem na twarzy
- Chętnie
Szliśmy druszką która prowadziło do watahy
- Tooo, jak cie zwą? - Powiedział
- Moonlight... Ale możesz mówić mi Moon, a ciebie?
- Solaris, o już jesteśmy
<Solaris?>
- Oj, przepraszam
- To ja przepraszam, szukasz czegoś?
- Schronienia...
- Może dołączysz do mojej watahy? - Powiedział z uśmiechem na twarzy
- Chętnie
Szliśmy druszką która prowadziło do watahy
- Tooo, jak cie zwą? - Powiedział
- Moonlight... Ale możesz mówić mi Moon, a ciebie?
- Solaris, o już jesteśmy
<Solaris?>
niedziela, 28 grudnia 2014
Od Moon "dzięwczęcy zespół"(cd. chętne)
Była już noc, a w świetle księżyca lśniły płatki śniegu opadające na ziemie. Gwiazdy pięknie lśniły, wdrapałam sie na jedną ze skał i oglądałam księżyc. Zasnełam na zimnej skale,
***************************************************************
obudziłam sie rano i poczułam że musze sie przejść, przeciągnełam sie i spiewałam:
-It’s like Gold dust
Ya hear me coming through your spe-ea-kers,
You see me mashin up your air waves,
I know you can’t get enough of my sound
It's like gold dust
Ya hear me coming through your spe-ea-kers,
You see me blagin up your air waves,
I know you can’t get enough of my sound
There’s no place to hurt yourself, the fight I’m gonna get it
Tallest running for me baby you’re gonna regret it
T’I can’t understand why you cant free yourself, let it
Go, go, go, go
Got you in my palm, now listen good, you can’t escape it,
Bring you to ma world and hold you, see if you can take it
Don’t you be afraid I know your strong enough to make it
Go, go, go,
It’s like Gold dust
Hear me coming through your spe-ea-kers,
You see me mashin up your air waves,
I know you can’t get enough of my sound
It’s like gold dust
Hear me coming through your spe-ea-kers,
You see me blagin up your air waves,
I know you can’t get enough of my sound
Everything your life’s been searching for’s in this direction
Come a little closer don’t you feel the intersection
We gon take you down and then we gonna keep you sweating
Go, go, go, go
Take you two around, you never known its non-exsitant
You won’t hear it coming, no matter how hard you listen
Can’t predict the highway bring a replay our position
Go, go, go, go
I don’t know where you run from, what you’re running from, whoa
I don’t know where you run from, what you’re running from, whoa
I don’t know where you run from, what you’re running from, whoa
Oh, you won’t bring up yourself on fly
People put your hands up in the air, I know you like it
Don’t you fight it, I can see your high and all excited
Flying through the night we going up, better hold tight it
Go, go, go, go
Now we got the starline, and the g-tha to desire,
Let me see you jump up, come on, with me lets go higher
Climbin’ up the speakers, we gonna set this place on fire
Go, go, go, its like …
Gold dust
Hear me coming through your spe-ea-kers,
You see me mashin’ up your air waves,
I know you can’t get enough of my sound
It’s like Gold Dust
Hear me coming through your spe-ea-kers,
You see me blagin up your air waves,
I know you can’t get enough of my sound
You keep
Runnin’, and your runnin’, and your runnin’, and your runnin’ awa-ay, awa-ay, awa-ay boy
You keep
Runnin’, and your runnin’, and your runnin’, and your runnin’ awa-ay, awa-ay, awa-ay
You keep
Runnin’, and your runnin’, and your runnin’, and your runnin’ awa-ay, awa-ay, awa-ay boy
You keep, runnin’, and your runnin’, and your runnin’, and your runnin’ awa-ay
Go, go, go,
This is gold dust
Śpiewałam ta piosenke jak jakaś psychopatka skakałam po drzewach, raz skakałam raz nie, wymachiwałam głową we wrzystkie strony, nagle zobaczyłam diwe wadery stały na demną i patrzyły na mnie w stylu "Chyba jakieś szczenie które wygląda jak dorosłe!"
<Któreś chętne?>
***************************************************************
obudziłam sie rano i poczułam że musze sie przejść, przeciągnełam sie i spiewałam:
-It’s like Gold dust
Ya hear me coming through your spe-ea-kers,
You see me mashin up your air waves,
I know you can’t get enough of my sound
It's like gold dust
Ya hear me coming through your spe-ea-kers,
You see me blagin up your air waves,
I know you can’t get enough of my sound
There’s no place to hurt yourself, the fight I’m gonna get it
Tallest running for me baby you’re gonna regret it
T’I can’t understand why you cant free yourself, let it
Go, go, go, go
Got you in my palm, now listen good, you can’t escape it,
Bring you to ma world and hold you, see if you can take it
Don’t you be afraid I know your strong enough to make it
Go, go, go,
It’s like Gold dust
Hear me coming through your spe-ea-kers,
You see me mashin up your air waves,
I know you can’t get enough of my sound
It’s like gold dust
Hear me coming through your spe-ea-kers,
You see me blagin up your air waves,
I know you can’t get enough of my sound
Everything your life’s been searching for’s in this direction
Come a little closer don’t you feel the intersection
We gon take you down and then we gonna keep you sweating
Go, go, go, go
Take you two around, you never known its non-exsitant
You won’t hear it coming, no matter how hard you listen
Can’t predict the highway bring a replay our position
Go, go, go, go
I don’t know where you run from, what you’re running from, whoa
I don’t know where you run from, what you’re running from, whoa
I don’t know where you run from, what you’re running from, whoa
Oh, you won’t bring up yourself on fly
People put your hands up in the air, I know you like it
Don’t you fight it, I can see your high and all excited
Flying through the night we going up, better hold tight it
Go, go, go, go
Now we got the starline, and the g-tha to desire,
Let me see you jump up, come on, with me lets go higher
Climbin’ up the speakers, we gonna set this place on fire
Go, go, go, its like …
Gold dust
Hear me coming through your spe-ea-kers,
You see me mashin’ up your air waves,
I know you can’t get enough of my sound
It’s like Gold Dust
Hear me coming through your spe-ea-kers,
You see me blagin up your air waves,
I know you can’t get enough of my sound
You keep
Runnin’, and your runnin’, and your runnin’, and your runnin’ awa-ay, awa-ay, awa-ay boy
You keep
Runnin’, and your runnin’, and your runnin’, and your runnin’ awa-ay, awa-ay, awa-ay
You keep
Runnin’, and your runnin’, and your runnin’, and your runnin’ awa-ay, awa-ay, awa-ay boy
You keep, runnin’, and your runnin’, and your runnin’, and your runnin’ awa-ay
Go, go, go,
This is gold dust
Śpiewałam ta piosenke jak jakaś psychopatka skakałam po drzewach, raz skakałam raz nie, wymachiwałam głową we wrzystkie strony, nagle zobaczyłam diwe wadery stały na demną i patrzyły na mnie w stylu "Chyba jakieś szczenie które wygląda jak dorosłe!"
<Któreś chętne?>
wtorek, 23 grudnia 2014
Od Moon "Prezent dla... cz.1 " (cd. Vapper)
Szłam korytarzem gdzie były jaskinie, minełam jaskinie numer 17. Skapnełam się że tam jest Vapper, spała tam sama i nie było tam żadnego wilka oprócz jej.
- VAPPER! - krzyknełam jak jakaś psychopatka pewnie pół watahy mnie słyszało
- Przyjmowałam jakiś gości?
- Nie ale wpadłam na pomysł i ty musisz mi w tym pomóc!
- Musze?
- Musisz!
- Na pewno?
- Na pewno!
- Na 100%?
- A cicho już bądź i choć
Wziełam ją za łape i powiedziałam żeby sie zmieniła w człowieka (oczywiście też sie w go zmieniłam). Weszłyśmy do świata ludzi i chodziłyśmy po sklepach
- Moon, ale komu kupujemy ten prezent?
- Dla alf, a myślisz że dlaczego przychodziłabym to twojej jaskini o godzinie 7:26?
<Vapper? tak jak ustalałyśmy XD>
- VAPPER! - krzyknełam jak jakaś psychopatka pewnie pół watahy mnie słyszało
- Przyjmowałam jakiś gości?
- Nie ale wpadłam na pomysł i ty musisz mi w tym pomóc!
- Musze?
- Musisz!
- Na pewno?
- Na pewno!
- Na 100%?
- A cicho już bądź i choć
Wziełam ją za łape i powiedziałam żeby sie zmieniła w człowieka (oczywiście też sie w go zmieniłam). Weszłyśmy do świata ludzi i chodziłyśmy po sklepach
- Moon, ale komu kupujemy ten prezent?
- Dla alf, a myślisz że dlaczego przychodziłabym to twojej jaskini o godzinie 7:26?
<Vapper? tak jak ustalałyśmy XD>
Od Moonlight ''Jak dołączyłam? cz.1'' (cd.Octavius)
Szłam przez las, był gęsty i akurat była gęsta jak mleko mgła. Nagle ujrzałam jakieś światło. Biegłam w strone światła jak wariatka, wpadłam na jakiegoś wilka
- Oj przepraszam - chciałam już sie teleportować w inne miejsce
- Nic nie szkodzi, szukasz czegoś?
- Tak, schronienia...
- Może dołączysz do mojej watahy?
- chętnie!
Szliśmy do watahy troche to zajeło ale jakoś dotarliśmy
- To jak sie nazywasz? - zapytał
- jestem Moonlight ale mów mi Moon lub Ice
- Jestem Octavius. To jaką prace chcesz dostać?
- hmmmm wsumie chciałabym być... piosenkarką? iiiiii nie wiem jeszcze kim...
<Octavius?>
- Oj przepraszam - chciałam już sie teleportować w inne miejsce
- Nic nie szkodzi, szukasz czegoś?
- Tak, schronienia...
- Może dołączysz do mojej watahy?
- chętnie!
Szliśmy do watahy troche to zajeło ale jakoś dotarliśmy
- To jak sie nazywasz? - zapytał
- jestem Moonlight ale mów mi Moon lub Ice
- Jestem Octavius. To jaką prace chcesz dostać?
- hmmmm wsumie chciałabym być... piosenkarką? iiiiii nie wiem jeszcze kim...
<Octavius?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)