- Heh...Tak... - uzdrowiłem go.
- Muszę nieść pomoc każdemu w watasze - powiedziałem aż nagle coś wyskoczyło z Midnight'a.
Czarny cień. Miał skośne czerwone oczy i wrogo się na mnie patrzył. Krzyknął i zniknął.
- Midnight! - wrzasnąłem.
- Siedział w tobie demon! - dodałem.
- CO!? - znieruchomiał.
- Nie aż tak groźny, ale przez niego widziałeś niestworzone rzeczy! Nie rozumiesz? Co widziałeś tych murzynów, tych innych, to przez niego! I on cię pokaleczył, co widziałeś!? - zapytałem.
- Jak Kronos był z Aryą...- odpowiedział.
- Ale chytrus! I cię pokaleczył by to było realistyczne...Diabelstwo
<Midnight?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz