-Nic..-powstrzymałam głupawkę.
-Pomarańczowe futro jest brzydkie!-próbował się ''wymigać'',ale mu to nie wyszło.
-Nieprawda.Takie słoneczne.-zaśmiał się Sonatan.Addagion zgromił go spojrzeniem i ruszył przed siebie.
-Poczekaj!-pobiegłam za nim.Sonatan został gdzieś daleko.
<Addagion?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz