- No nie… dlaczego te rany się tak szybko goją!? – przyłożyłem nóż do policzka i delikatnie jeździłem nim po skórze. Po długich przyglądaniach się w lustrze w końcu przyłożyłem poziomo nóż do ust i je otworzyłem. Szybkim ruchem wsunąłem nóż w policzki a zrastająca skóra znów się rozerwała. Z wyciętego uśmiechu zaczęła lecieć krew. Usłyszałem że do jaskini weszła Vapper ale ja dalej stałem do niej tyłem.
- Co robisz kochanie? – zamieniła się również w człowieka. Schowałem nóż do kieszeni mojej białej bluzy która miała kilka czerwonych plam krwi. Powoli odwróciłem głowę w jej stronę i spytałem.
- Czyż nie jestem piękny..? – powiedziałem typowym głosem psychopaty
- Jeff! Coś ty zrobił!? –
- Nie podoba Ci się mój uśmiech? – podszedłem do niej mając zamiar ją pocałować
ZDJĘCIE

<Vapper?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz