niedziela, 7 grudnia 2014

Od Bloody ''Nie bój się cz 1'' (cd. Denar)

- Dzięki za pocieszenie.. Nie musiałeś walczyć wiesz? –

- Musiałem, to co Ci zrobił jest straszne – Nic nie odpowiedziałam – Octavius porozmawia z nim i już da Ci spokój –

- Denar? Jesteś pierwszą osobą która się za mnie wstawiła –

- Drobiazg - zrobił kilka kroków – Może się przejdziemy? Zapomnisz o tym –

Pokiwałam głową i poszliśmy pospacerować. Mogliśmy wybrać, Żółty las lub Mroczny las. Denar skręcił do żółtego.

- Czemu nie pójdziemy tam? – pokazałam łapą na mroczne miejsce

- Bo… to jest dziwne miejsce - ,,Popatrzyłam’’ się na niego i poszłam do Mrocznego Lasu – Poczekaj! – podbiegł do mnie – Może lepiej tam nie iść.. – stanął prze de mną zagradzając mi drogę

- Ja muszę.. – ominęłam go i szłam dalej

- No dobrze.. –

Wyczułam dziwny zapach z jaskini i poszłam tam a Denar za mną

- Ale tu ciemno.. – powiedział

- Ja ciągle widzę ciemność.. – Zeszliśmy na dół, do samego serca jaskini. Ku mojemu zdziwieniu nie czułam już zapachu Denara

- Denar? – rozglądałam się chcąc wyczuć zapach i nagle usłyszałam głos. Głos podobny do mojego.

- Wiem że tu jesteś! Nie ukrywaj się! – ten głos był znajomy, nie wiem czemu ale podeszłam do niej. To była moja dawna przyjaciółka.. Jej zapach był taki sam ale gdy stanęłam przed nią wyczułam że nie jest tym co kiedyś. Wystawiła do mnie łapę która była cała w łańcuchach. Polizałam jej ranę i wiedziałam jak wyglądała. Nie miała oczu, tak samo jak ja. Jej łapy były w łańcuchach, na jej szyi miała coś w stylu koła a w środku były kolce które były wbite w jej gardło i resztę szyi. Na jej ciele były rany z których ciekła krew. Zrobiłam kilka kroków do tyłu i już miałam biec kiedy wpadłam na innego potwora. Złapały mnie. A pomocą pazurów i zębów robiły mi rany w wyznaczonych miejscach. Założyły mi łańcuchy i na końcu koło na szyję. Zakrzyczałam ponieważ ten ból był nie do zniesienia. Przez chwilkę myślałam że umieram ale nagle poczułam się lepiej. Wstałam na nogi, byłam sama ale usłyszałam rozkaz – Zabij! Zrobiłam kilka kroków i usłyszałam dźwięk łańcuchów.

- Bloody! – usłyszałam głos Denara. Odwróciłam głowę w stronę głosu i powoli szłam do niego a przy tym towarzyszył mi dźwięk łańcuchów. – Blo.. – powiedział szczęśliwy ale gdy zobaczył mnie zaniemówił. Patrzył się na mnie, chciałam powoli do niego podejść ale ten zaczął uciekać

- Nie! Stój! Proszę.. Wszystko jest w porządku.. – Stanął i popatrzył się na mnie stałam dosłownie za nim. Wystraszył się i znów zaczął biec – Gdzie biegniesz?! Wróć! Proszę.. Wróć! – Był już przy wyjściu z jaskini i ostatni raz popatrzył się na mnie – Co się stało? Wróć!? – wyciągnęłam łapę do niego





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz