Oprowadziłem basiora po terenach watahy.
- Ma pan rodzeństwo? - spytał nagle.
- Ja? Tak. Ale nie mogę go znaleźć - wykrztusiłem.
- A...To jakaś...- przerwałem mu.
- Nawet nie wiedziałem że ma brata...Ach...- westchnąłem.
Basior na mnie dziwnie popatrzył.
- Wiem tylko że ma na imię Jerome, jest ode mnie młodszy i jest wilkiem ognia - ponownie westchnąłem.
- Rozumiem - szedł przez siebie.
- To twoja jaskinia - zniknąłem u jej wejścia.
Odleciałem do mojej groty. Miałem wyjść ze szczeniakami na polowanie, a widocznie się spóźniłem.
<Sam?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz