tam szczeniaki. Oczywiście dorosłe wilki leżały w wejściach do jaskiń
lub siedziały przed nimi. Gdy tylko mnie zobaczyli zabrali swoje młode do
domów. Stałem po środku i patrzyłem się na nich dziwnie. To, że
wyglądam jak jakiś menel to mie oznacza, że zaraz skrzywdzę jakieś
szczenie. Wręcz przeciwnie, uwielbiam młode wilki, są takie słodkie.
Nagle ktoś krzyknął.
- Octav! - z wysokości zleciał biały wilk.
- Jak masz na imię ? -zapytał.
- Chester - odpowiedziałem mu krótko.
- A więc czego szukasz ?
- No nie wiem, może jakiegoś schronienia ?
<Octavius?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz