-Co ty robisz?!-obrzuciłam go też.
-Nie wiem.-oddała mu znowu.Przewrócił się.Nabrałam śniegu do łap.W tym czasie on obrzucił mnie.I przewróciłam się ja.Centralnie na niego...Wykorzystałam tę okazję,by mu oddać.I tak przewracaliśmy się wzajemnie,aż wkońcu byliśmy cali w śniegu.
-Ok,już wystarczy.-zaśmiał się.
<Jerome? <3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz