- Więc.. dopiero co dołączyłaś? –
- Tak, ładne macie te tereny –
- Ja też nie dawno dołączyłem, mam tu brata ale lepiej go unikaj –
- Czemu? –
- On jest… dziwny – uśmiechnąłem się ukradkiem, nie chciałem aby wiedziała że mój brat jest zabójcą a co gorsza kanibalem. Michelle zaśmiała się po cichu. Stanęliśmy na chwilkę i popatrzyłem się w jej oczy a moje nogi się
ugięły
– Nie wiem od czego to zależy ale gdy patrzę w głąb twoich oczu czuję się inaczej niż kiedykolwiek –
Uśmiechnęła się i poprawiła szaliczek
– Tak w ogóle jestem Michelle –
- Ja jestem Lashlon.. Wiesz… ja nie gadam ze wszystkimi –
- Dlaczego? –
- Bo wydają mi się nieodpowiedni –
- A ze mną gadasz – uśmiechnęła się
- Bo jesteś inna – wyszczerzyłem się
– A tak przy okazji widziałaś gdzieś czarnego kota z białymi oczami? –
- Masz towarzysza? –
- Tak, nazywa się Creepy ale zawsze przychodził gdy gdzieś szedłem -
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz