czwartek, 18 grudnia 2014

Od Lashlon' a "Zakazany owoc cz 2"(cd.Michelle)

Wadera miała coś w sobie. Te oczy, te piękne turkusowe oczy… Szliśmy tak przez park, rozglądałem się bo nie wiedziałem gdzie jest mój kot. 
 - Więc.. dopiero co dołączyłaś? –
 - Tak, ładne macie te tereny –
 - Ja też nie dawno dołączyłem, mam tu brata ale lepiej go unikaj –
 - Czemu? – 
 - On jest… dziwny – uśmiechnąłem się ukradkiem, nie chciałem aby wiedziała że mój brat jest zabójcą a co gorsza kanibalem. Michelle zaśmiała się po cichu. Stanęliśmy na chwilkę i popatrzyłem się w jej oczy a moje nogi się
ugięły 
– Nie wiem od czego to zależy ale gdy patrzę w głąb twoich oczu czuję się inaczej niż kiedykolwiek – Uśmiechnęła się i poprawiła szaliczek 
– Tak w ogóle jestem Michelle –
 - Ja jestem Lashlon.. Wiesz… ja nie gadam ze wszystkimi – 
 - Dlaczego? – 
 - Bo wydają mi się nieodpowiedni – 
 - A ze mną gadasz – uśmiechnęła się 
- Bo jesteś inna – wyszczerzyłem się 
– A tak przy okazji widziałaś gdzieś czarnego kota z białymi oczami? – 
 - Masz towarzysza? –
 - Tak, nazywa się Creepy ale zawsze przychodził gdy gdzieś szedłem -

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz