czwartek, 18 grudnia 2014

Od Michelle "Zakazany owoc cz 1"(cd.Lashlon)

Postanowiłam zacząć swoją misję.Chodziłam po parku,aż nagle...wpadłam na jakiegoś basiora.I to akurat na tego,którego mam stróżować!Przewróciłam się.
 -Och,przepraszam.-podał mi łapę.
 -Nic nie szkodzi...-wyszeptałam i wstałam. 
-Nic Ci nie jest?-potrząsnęłam głową.Spojrzałam w jego oczy,a on w moje.Po chwili odwrócił wzrok. 
-Masz bardzo ładne oczy.-uśmiechnął się.Zarumieniłam się. ,,Jest bardzo miły''
-pomyślałam sobie w duchu.Teraz musiałam iść za nim krok w krok.Po chwili zorientował się,że jeszcze nie odeszłam.Nie wypadało mu mnie odgonić. 
-Przejdźmy się.-pokiwałam tylko głową.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz