- Ale to i tak niczego nie zepsuje...Chyba - westchnęłam.
- Nic nie szkodzi. Super będzie - uśmiechnęła się Kaya.
- Obyś miała rację...- ponownie westchnęłam.
- Zaglądający do nas jeden dorosły nie popsuje nam wieczoru - zapewniła mnie Diana.
- Macie rację, idę się przygotować - zaśmiałam się i popędziłam do jaskini.
Wzięłam koce, pełno poduszek, i środki codziennego użytku. Wszystkie zgromadziłyśmy się pod jaskinią. Moim oczom ukazał się niecodzienny widok. Przed jaskinią Sashy było SETKO poduszek.
Tak SETKI. Otworzyłam szeroko gębę i nie dowierzałam.
- Teraz zrobimy wielki poduszkowy świat ! - krzyknęła i zjechała dół po poduszkach.
<dziewczyny?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz