środa, 17 grudnia 2014

Od Sashy "Finał cz 7"(cd.chłopcy)

- Nie ładnie tak oszukiwać – poprawiłam grzywkę 
- To nie tak! – odwrócił głowę
 - Hm, ciekawe. Więc jak mi to wyjaśnisz? –
 - Nic Ci nie muszę wyjaśniać – zauważyłam że biegną tu inni chłopcy. Podniosłam łapę i wyczarowałam liany które ogrodziły Addagion’a od reszty. 
- Coś się stało? Mi możesz powiedzieć – podniosłam mu podbródek a on odtrącił moją łapę. Z jego oka wyleciała łza -
 Bez tych kolczyków umrzemy.. – usiadł z głową w dół 
- Co?! Jak to? – zdziwiłam się i jak pomyślałam o tym bardziej to miałam poczucie winy. Opuściłam liany i pobiegłam do Diany.
 - Diana mamy problem –
 - O co chodzi? – spytała zaciekawiona 
- Te kolczyki dawały em.. ,,życie’’ chłopakom – 
- A to znaczy że.. –
 - Że mogą umrzeć, i to wszystko nasza wina – złapałam się za głowę 
 - Nie w tym deseń sami się prosili –
 Przez chwile milczałyśmy 
- Wiem! – 
 - Na jaki pomysł wpadłaś? 
- Chodź! Nie mamy czasu! – pobiegłyśmy z Dianą do mojej jaskini. Szybko wyciągnęłam kufer z pod lustra i wydzierałam różne błyskotki
 – Zobacz, mam 4 naszyjniki takie i 3 takie. Załóż ten – rzuciłam jej naszyjnik i założyła go na szyje 
– Ten jest dla mnie, ten dla Zan a ten czwarty.. poczeka jeszcze – 
 - A co z tymi czarnymi? – 
- One są dla chłopców – 
 - Myślisz o tym samym co ja? –
 - Tak! Chodźmy po Zan – 
Pobiegłyśmy w stronę domu Zan ale na szczęście była w trakcie drogi do nas 
– Brave, załóż naszyjnik – 
 - Jest piękny z jakiej to okazji? –
 - Te naszyjniki mają w sobie kamienie przyjaźni, jeśli naładujemy je naszą przyjaźnią a potem te czarne to może uratujemy chłopców. Tym samym składając im ofertę przyjaźni – 
 - Genialny pomysł! – ucieszyła się Diana Zan założyła naszyjnik, stanęłyśmy w kółku i zaczęłyśmy śpiewać. ,,Nasza przyjaźń wielka jest I nie poddamy się łatwo Stawiamy czoła wyzwaniom A teraz uratować chłopców trzeba’’ Nasze naszyjnik zaczęły lśnić i ,,złączyły’’ się przepływającą magią ,,Bo magia przyjaźni tęczowy ma blask!’’ Kamienie w naszyjnikach zmieniły się w nasze ulubione kolory. 
- Te kamienie są tak silne jak nasza przyjaźń – uśmiechnęłam się do dziewczyn
 – Ale teraz chodźcie! – pobiegłyśmy do The Dazzling. Byli tam, podeszłyśmy do nich.
 - Posłuchajcie, może i nie chcecie przyjąć naszej przyjaźni ale przyjmijcie to – dałam im naszyjniki 

– Mają trochę naszej przyjaźni a jeśli zaśpiewacie wezmą waszą i zastąpią wam tamte kolczyki. Jak chcecie możecie sprawić by zmieniły się w inną biżuterię – uśmiechnęłyśmy się do nich - I jak? – spytała Zan
<Chłopcy? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz